Znaki, które daje mi Bóg…

Jak odczytywać Boże przesłanie?

Człowiekowi w jego życiu zawsze towarzyszą znaki. Znajdujemy je w podróży jako znaki ruchu drogowego. Znajdujemy je w sklepach, jako informacje ułatwiające poruszanie się po dużych powierzchniach sklepowych. Znajdujemy je w liturgii, która ma przemawiać przez znaki mówiące o niewidzialnej rzeczywistości. Znajdujemy je wreszcie na niebie, kiedy zastanawiamy się nad pogodą w czasie wymarzonych wakacji czy odpoczynku.

Czy jednak umiemy je do końca odczytać? Jakże często w komunikacji zdarzają się wypadki, gdyż ktoś zlekceważył znaki, które zostały postawione dla jego bezpieczeństwa. Czasem poruszamy się w sklepie na oślep, pamiętając gdzie kiedyś były dane produkty, a one zostały przeniesione na inne miejsce. Często wiele osób mówi, że nie rozumie liturgii Kościoła, bo nie rozumie znaków i gestów, które jej towarzyszą. Jakże często też zawodzi prognoza pogody, choć wydawała się sprawdzona. Czytaj dalej Znaki, które daje mi Bóg…

O ofiarach mszalnych

Ofiara mszalna

Pojęcie „ofiara mszalna” od pierwszych wieków Kościoła ściśle wiąże się z celebrowaniem Eucharystii. W Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 r. (dalej: KPK) w kan. 945-958 na określenie ofiar składanych kapłanowi z racji aplikacji Mszy Świętej zastosowano określenie: „stips”. Odstąpiono od używanego wcześniej pojęcia „stipendium”, gdyż jest ono obce naturze ofiary. Historycznie określenie „stipendium” jest starsze i częściej stosowane.

Wywodzi się bowiem z określenia św. Pawła (1 Kor 9,7). Jednak w swym źródłosłowie jest nieodpowiednie, gdyż oznacza żołd, wynagrodzenie, płacę, czyli sugeruje zapłatę za celebrowanie Mszy. Natomiast pojecie „stips” oznacza dar, datek, składkę, nagrodę, jałmużnę. Tego słowa używano na określenie ofiary składanej w celu zrealizowania jakiegoś publicznego zadania, na chwałę Bożą lub aby wspomóc biednych. Czytaj dalej O ofiarach mszalnych

Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną!

A u was pokój i dostatki, które z niego rostą, w próżne się utraty obraca, w zbytki i w gnoje, a zamki puste, wieże próżne, drugie się obalają i gniją. Na przyszłe wojny i niepokoje oka nie macie. Dosyć wam ta matka pokojem takim ukazuje, do czego byście się pokwapiać mieli, póki czas jest. Bo zda mi się, iż się już od niewdzięcznych ten tak bogaty pokój oddali i przerwie.
ks. Piotr Skarga SJ

Poluzować zasady

Kiedy w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku stało się jasne, że komunizm jako system ekonomiczny stoi na progu bankructwa, decydenci z PZPR – zapewne za zgodą władz z Kremla pracujących nad wielką transformacją – postanowili poluzować zasady gospodarki planowej i wpuścić nieco świeżego powietrza wolnego rynku. Rewolucja miała odtąd wdziać nowe szaty, o wiele bardziej atrakcyjne, a przez to bardziej niebezpieczne. Czytaj dalej Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną!